Rzuciłam pracę. Czy warto było tak długo czekać z tą decyzją? 10


Minął tydzień, od kiedy jestem w domu. Rzuciłam pracę. Czy dobrze mi z tym? Dlaczego podjęłam taką decyzję? Czy warto było tak długo czekać z tą decyzją? Czas na małe podsumowanie, tego co zrobiłam.

Moja pierwsza praca

Decyzja o rezygnacji z pracy, której poświęciłam 8 lat mojego życia, dojrzewała we mnie latami. Zaczęłam pracę zawodową jako młoda dziewczyna, jeszcze w trakcje studiów. Łączyłam naukę z budowaniem doświadczenia w branży internetowej opartej o współpracę z bankami. Momentów, kiedy myślałam o zmianie pracy było kilka. Dlaczego jednak wciąż tego nie robiłam?

 

Skończyłam studia

Pierwszy raz o tym, że powinnam budować moje CV i zmienić pracę, myślałam tuż po zakończeniu studiów. Zaproponowano mi jednak przejście z umowy zlecenia na umowę o pracę i awans. Spełniły się moje marzenia.

 

Jest stabilnie

Zrobiło się stabilnie. Praca –dom, praca – dom. W życiu osobistym, ja i Bartek, zapragnęliśmy czegoś więcej. Pojawiła się decyzja o ślubie. Zaczęło się wielkie zaciskanie pasa i zbieranie pieniędzy na nasze wymarzone wesele. W pracy, boom. Jako mała firma ruszyliśmy z kopyta. Zaczęły się super projekty. Mogłam dalej się rozwijać, działać koncepcyjnie. To lubię, tego potrzebowałam. Znów zapomniałam, jak bardzo chciałam zmienić pracę.

 

Może teraz?

Kolejny rok przeleciał. W pracy dużo wyzwań, ale w życiu wciąż czegoś brakowało. Ja i Bartek, to za mało. Chcieliśmy tworzyć rodzinę. Mając ten plan w głowie, znów ciężko było podjąć decyzję o tym, że rzucam pracę. Nie mogłam przecież zmieniać pracy i za moment iść na macierzyński. Mając stabilną sytuację u obecnego pracodawcy, łatwiej było o taką decyzję. Zostałam więc i zrobiłam sobie ponad roczną przerwę na urodzenie i przystosowanie do życia na tym świecie małej Igi.

 

Wracam, ale gdzie?

Macierzyński minął. Pojawił się strach, że nie mam gdzie wrócić. Przez okres mojej nieobecności, mój zespół się rozbudował. W głowie myśl: czy jest tam dla mnie miejsce? Firma, na szczęście, w pełni rozwoju – potrzebowali mnie z powrotem. Mając roczne dziecko w żłobku, znów potrzebowałam stabilnej pracy. U mojego obecnego pracodawcy wszystko to miałam. Dodatkowo, mogłam 3 dni w tygodniu pracować z domu. Czego chcieć więcej?

 

Znów się w coś wpakowaliśmy

Ja i Bartek nie lubimy nudy. Przeciwnie, lubimy mieć w życiu cele i wyzwania. Mieliśmy siebie, mieliśmy ślub, mieliśmy dziecko, chcieliśmy mieć własne mieszkanie. Decyzje podejmujemy błyskawicznie. Od momentu pomysłu, że kupimy w Warszawie mieszkanie, do podpisania pierwszej umowy minęły jakieś 2 tygodnie. Po chwili zaczęliśmy spłacać kredyty: hipoteczny, gotówkowy, limit z karty kredytowej. Chciałam w końcu trochę odpocząć. Znów porzuciłam myśl o zmianie pracy. Dopóki finansowo nie staniemy na nogi, musi być tak jak jest.

 

Mijają kolejne 2 lata

Minął kawał czasu. W końcu sytuacja finansowa została w miarę ogarnięta. Jest wszystko: rodzina, dom i praca. Życie jest jednak przewrotne. Wydaje nam się, że to my sami decydujemy co i kiedy się zadzieje. Do tej pory, wszystko planowałam. Uśpiona myśleniem o rodzinie i zobowiązaniach nie myślałam o kolejnych zmianach. W pracy przestało być jednak stabilnie. Nie ważne co się działo. Ważne, że obudziłam się i pewna siebie stwierdziłam, że już czas na mnie. Czas tym razem postawić na zmiany zawodowe. To cel na kolejny rok.

 

Rzuciłam pracę

Rozwiązałam umowę z pracodawcą. Nie żałuję swojej decyzji. Siedzę teraz w domu. Wysyłam CV, chodzę na rozmowy. Szukam. Nie jest łatwo. Spędziłam przecież u jednego pracodawcy 8 lat. Czy to minus? Pewnie dla wielu tak- nie mam przecież bogatej drogi zawodowej przeplatanej paletą różnych pracodawców. Mam jednak mocno ugruntowane i  bardzo szerokie doświadczenie. U obecnego pracodawcy miałam szanse przejść przez różne projekty, współpracować z różnymi działami. Działałam PR-owo, redakcyjnie, sprzedażowo, analitycznie, koncepcyjnie, a do tego byłam managerem zespołu. Dobrze będę wspominać ten czas i cieszy mnie, że przy tym wszystkim miałam szansę na budowanie mojego życia osobistego. Przecież dlatego też, tak długo nie zmieniałam pracy.

 

Kolejny ważny cel w życiu

Mając ustabilizowane życie rodzinne, nie boję się być jakiś czas bez pracy. Ta, o ile się mocno chce, na pewno niebawem się znajdzie. Jestem pełna nadziei. Warto w życiu podejmować odważne decyzje. Jestem spokojniejsza mając przed sobą konkretny cel, niezakłócany innymi. Znalezienie pracy jest teraz kolejnym ważnym punktem w moim życiorysie. Przede mną ogromne wyzwanie – to lubię! Trzymajcie za mnie kciuki.

 

 

  • Powodzenia! Mam nadzieję, że w naszej finansowej branży łatwo jest o pracę. Pytanie czy chcesz zmienić branże lub obowiązki, bo wtedy jest trudniej pracodawcę z otwartym podejściem do rekrutacji. Ale jak już Ciebie zaprasza na pierwsze spotkanie to na pewno przyjmą 😊

    • Przełom roku niestety nie sprzyja. Chciałabym pozostać w branży. Robiłam jednak wiele różnorakich rzeczy, sprawdzę się więc w wielu biznesach. Mam nadzieję, że Nowy Rok przyniesie mi nową pracę i nowe ciekawe wyzwania 🙂

  • Olivia

    Mimo wszystko, ja bym musiała najpierw znaleźć pracę, a potem rzucić starą 🙂 Za coś trzeba żyć 🙁

    • Trafiłam na ciężki okres. Myślałam, że w ciągu okresu wypowiedzenia coś znajdę. Jest inaczej, ale decyzji nie żałuję. Mam wsparcie męża.

  • Wiem, o czym piszesz. Mój mąż zmieniał w zeszłym roku pracę po 10letnim etacie w jednej firmie. Warto było, tyle powiem 🙂 Powodzenia!

    • Po takim czasie jest lęk, że można sobie nie poradzić na rynku pracy. Mam jednak fajne doświadczenie w biznesie, w którym robiłam. Warto w życiu coś zmienić i iść do przodu. Mam nadzieję, że mi się to opłaci 🙂

      • Obawy zawsze są 🙂 Ale Ty masz masę lat doświadczenia, a to się liczy przede wszystkim 🙂

  • Natalia, gratuluję odważnej decyzji! Fantastycznie, że masz wsparcie męża. Jestem przekonana, że znajdziesz pracę, która da Ci satysfakcję! Życzę Ci tego u progu nowego roku! 🙂
    Serdecznie pozdrawiam!
    Joanna Bogielczyk

    • Dziękuję Joasiu! Nowy Rok, nowe wyzwania. Już nie mogę się doczekać, co on mi przyniesie…